sobota, 2 grudnia 2017

Denko wrzesień, październik, listopad 2017

Hej!

Nadszedł grudzień a ja w końcu przypomniałam sobie o zaległym już dość długo denku, gdy puste opakowania przestały mi się mieścić w moim koszyku. 
Muszę przyznać, że to nie wszystko co zużyłam od ostatniego denka ponieważ część wyrzuciłam (nie nadawało się to do pokazywania), a część jeszcze zostawiłam do innych postów, które szykuję.
Zapraszam do czytania. 


sobota, 4 listopada 2017

W poszukiwaniu peelingu idealnego - Purederm peeling enzymatyczny

Hej!

Nie mogę uwierzyć, że tyle czasu minęło kiedy byłam tu ostatnio, ciągle sobie obiecuję, że wezmę się za siebie ale cały czas mi coś wypada no i choć jesień to moja ukochana pora roku to oczywiście od września byłam już dwa razy chora. A mam tyle cudownych nowości i wspaniałości, że aż żal się z nimi nie podzielić ;)

Dziś troszkę o poszukiwaniu idealnego peelingu enzymatycznego. Jakiś czas temu porzuciłam mechaniczne peelingi, choć bardzo kochałam mocne zdzieraki i gładziutką twarz, na rzecz delikatniejszą ponieważ mam tendencję do naczynek, czasami czerwoną twarz i po prostu boję się, że ten stan pogorszę mocnym tarciem i ścieraniem. 

Powiem Wam, że w poszukiwaniu tych peelingów ciągle przeglądam blogi, czytam opinie i jakoś nie bardzo mnie przekonują te najpopularniejsze i najbardziej dostępne peelingi enzymatyczne ponieważ większości się nie sprawdzają. Więc gdy zobaczyłam ten peeling, którego opinii nie czytałam wcześniej od razu się na niego skusiłam.

sobota, 9 września 2017

Skin in the city - matujący krem do twarzy

Hej!

Po dłuższej wakacyjnej przerwie powracam do pisania z nowymi postami i recenzjami. 
Mam nadzieję, że Wasze wakacje były udane bo moje takie sobie.

W dzisiejszym poście przybliżę Wam matujący krem - żel dosyć świeżej firmy Skin in the city.
Moja cera jest mieszana i problematyczna więc cały czas szukam i testuję nowe produkty w nadziei, że coś w końcu na mojej cerze się sprawdzi. Jak było z tym kremem? Zapraszam do dalszej części. 

sobota, 24 czerwca 2017

Do czego potrzebny jest żel aloesowy?

Hej

Upały rozpoczęły się na dobre i dziś chciałabym podzielić się z Wami paroma zastosowaniami mojego ulubionego kosmetyku do pielęgnacji w tym okresie. Mowa tu oczywiście o żelu aloesowym, który pokochałam od pierwszego użycia i jest on ze mną cały rok ale gdy zaczynają się upały jest on istnym wybawieniem. 

Żel aloesowy ma bardzo wiele zastosowań i można go stosować praktycznie na wszystko zarówno solo jak i z innymi kosmetykami. Ja stosuję go głównie na twarz i na włosy.
Jest uniwersalnym kosmetykiem, który powinien zadowolić posiadaczki różnych rodzajów cer.

Obecnie posiadam te dwa żele:

sobota, 10 czerwca 2017

Denko kwiecień, maj 2017

Hej!

Dziś przyszła pora na denko z ostatnich dwóch miesięcy. Jak na mnie to nie jest nawet dużo produktów ;) Bez przedłużania zapraszam do czytania!