sobota, 25 czerwca 2016

Urodzinowy Shiny Box czerwiec 2016


Hej!

 Lubię różnego rodzaju pudełeczka z kosmetykami ale nie zamawiam ich jakoś bardzo często, zwłaszcza jak nie wiem co w nich jest. Kupowanie w ciemno za nie małą kaskę jest ryzykowne i rzadko trafia się tak by każdy kosmetyk nam przypasował. Shiny box zamawiałam parę razy ponieważ przypadł mi najbardziej do gustu i tak po paru latach udało mi się nazbierać u nich wystarczająco ilość punktów by zamówić darmowe pudełeczko. Już jakiś czas miałam tę możliwość ale czekałam na coś ciekawego ponieważ zawartość pudełek w ostatnich miesiącach mi nie odpowiadała, ale skusiłam się w końcu na urodzinowego boxa nie czekając na ujawnienie co w nim jest i biorąc go w ciemno ponieważ zapowiadał się bardzo ciekawie.

Oto co w nim znalazłam:


Joanna henna do brwi i rzęs ciemny brąz (4,99 zł za 15ml) - tu pierwszy zawód ponieważ myślałam że będzie to odżywka do rzęs a okazało się inaczej. Nie używam na co dzień henny ale na pewno ja wypróbuję.


Lakier do paznokci Mollon Pro (19 zł za 15ml) - nie znam w ogóle tej firmy ale lakier wypróbuję no i kolor nr 26 dosyć fajny mi się trafił, jasny róż, który jak się przyjrzeć lekko połyskuje.


Oillan Balance tonujący krem ultranawilżający (19 zł za 40 ml) - tu spotkał mnie duży zawód ponieważ wg ulotki krem miał być seboregulujący czyli coś dokładnie dla mnie, do mojej mieszanej cery a okazało się że mi się trafił wariant do cery suchej. Na pewno go wypróbuję ale obawiam się że w ogóle się nie sprawdzi u mnie ponieważ takie produkty strasznie mi tłuszczą twarz. A tak bardzo cieszyłam się na wypróbowanie czegoś z tej firmy. Jak sie nie sprawdzi to powędruje do kogoś innego. Szkoda. 


Pilomax regeneracyjna maska do włosów (13,60 zł za 70ml) - kolejny kosmetyk, który jak zobaczyłam bardzo się ucieszyłam bo nigdy nie miałam nic z Pilomaxu i bardzo chciałam wypróbować ale w chwili jak ja chwyciłam w rękę okazało się, że maska jest do ciemnych włosów... a ja mam aktualnie na głowie jasny blond. Może kiedyś przyciemnię włosy to się przyda, ważna jest dwa lata.


Amaderm krem nawilżąjąco regenerujący (13,60 zł za 50 ml na ulotce pisze że ma 70 ml... nie ma) - taki krem przyda się zawsze więc na pewno go zużyje, szkoda, że ma tylko 50 ml. Była jeszcze wersja regenerująco złuszczająca.


Noble Health suplement diety (49,99 zł za 120 tabletek) - Były różne rodzaje, ja mam Duo Spirulin na odporność. Szczerze powiedziawszy zamiast tego chyba każda z nas wolałaby jakiś kosmetyk. Ależ się zawiodłam jak to zobaczyłam. Na pewno to wypróbuję ale po jednym takim opakowaniu nie ma co się spodziewać efektów ponieważ zalecane jest branie od 3 do 6 tabletek dziennie więc na około miesiąc to starczy a nie wyobrażam sobie wydawać 50 zł miesięcznie na suplement kiedy można podobne znaleźć o wiele taniej.


Teadetox egzotyczne odchudzanie herbata oolong (65 zł za 120 g) - upominek, saszetka herbatki owocowej rzekomo odchudzającej, super do spróbowania szkoda tylko że na raz a nie cała puszka ;)


Podsumowując ogólnie jestem zawiedziona, nie chcę tutaj marudzić za bardzo ponieważ nie zapłaciłam za te pudełko (na szczęście) ale jak na urodzinowego boxa to jest słabo, były lepsze pudełka. Henna za 5 zł no słabizna, lakier do paznokci spoko ale bez rewelacji jak się ma ok 50 lakierów w swojej kolekcji jak ja ;), krem nawilżający jakich dużo, suplement diety w ogóle bez komentarza, przecież nie wszystkie osoby mogą coś takiego przyjmować, jakby maska do włosów i krem tonujący były choć dobrane do mnie to już by było dobrze a tak to czuje niedosyt. Wychodzi na to że ankiety urodowe, które się wypełnia w swoim profilu nic nie znaczą.

Pozdrawiam Marta K.

Co sądzicie o zawartości tego pudełka? Zamawiacie w ogóle jakieś boxy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz <3 Jak zostawisz adres do siebie na pewno Cię odwiedzę, zachęcam do obserwowania - odwdzięczę się ;)