poniedziałek, 31 października 2016

Denko 2/2016 - wrzesień, październik

Hej!

Nie pytajcie mnie jak to się stało. Dziś zapraszam na kolejny dosyć spory projekt denko. Nie wiem czy zawsze mi tak dobrze szło zużywanie kosmetyków, tylko przy wyrzucaniu od razu tego nie zauważałam czy przy prowadzeniu bloga taka systematyczna się stałam.


WŁOSY


Garnier Fructis cudowny olejek - Świetny zapach, dobra ochrona przed suszeniem i faktycznie przyspieszał nieco suszenie. Ja używałam tego olejku bardziej jako serum silikonowe do zabezpieczania końcówek po każdym myciu włosów ponieważ nie używam suszarki a prostownicę rzadko. Lekka formuła, nie zdarzyło mi się z nim przesadzić i obciążyć włosów. Myślę, że kiedyś wrócę do niego i kupię ponownie. 

L'oreal Elseve Arginine Resist szampon i odżywka - bardzo fajne produkty, które się u mnie o dziwo dosyć fajnie sprawdziły, pełną recenzję możecie przeczytać Tutaj. Na pewno kupię ponownie.

Kallos Go Go Repair Hair szampon i odżywka - produkty kupiłam w Tesco po 4 zł za sztukę więc się nie zastanawiałam i wzięłam z ciekawości. Oba produkty pachniały ładnie, kwiatowo. Niestety składy mają fatalne i nie wiem z której strony to ma być seria do zniszczonych włosów chyba z nazwy tylko. Bardzo szybko zużyłam oba produkty. Szampon dobrze w miarę domywał ale dosyć wysuszał włosy a odżywka była bardzo rzadka i  na pewno nie kupię ponownie tych produktów. Bardzo się nimi rozczarowałam.

Pantene odżywka w piance pod prysznic intensywna regeneracja - czy taka intensywna regeneracja to nie powiedziałabym, ale ta odżywka w piance mnie pozytywnie zaskoczyła. Nie używałam jej na co dzień tylko tak raz w tygodniu ale bardzo fajnie mi się sprawdziła. Miała bardzo lekką formułę, nie powodowała obciążenia włosów i fajnie działała na moich puszących się włosach. No i miałam ją bardzo długi czas. Może kiedyś do niej wrócę.

Batiste sweete suchy szampon - oczywiście w mojej łazience nie może zabraknąć suchego szamponu w razie awaryjnych sytuacji. Tego zapachu już raczej nie kupię bo był strasznie intensywny i męczący jak dla mnie. Do Batiste zawsze wracam i kupuję ponownie jak tylko mi się kończy. 

CIAŁO



Żel aloesowy - uwielbiam, zużyłam już kolejne opakowanie, na pewno na blogu pojawi się post dotyczący żelu aloesowego, jak ja go używam ponieważ jest to wszechstronny kosmetyk mający wiele zastosowań. Do kupienia w aptekach, mój ulubieniec, oczywiście kupię ponownie a nawet mam już kolejne opakowanie tym razem z innej firmy. 

Alterra kremowy olejek pod prysznic - bardzo lubię kosmetyki z tej firmy. Olejek jednak to to nie jest. Konsystencja takiego lekkiego mleczka, zapach miał jak dla mnie średni, mało się pienił, nie wysuszał skóry, dobry skład, cena niska, naprawdę fajna rzecz pod prysznic ale ja nie wiem czy jeszcze do niego wrócę. Jakoś nie do końca mnie przekonał do siebie, nawet nie wiem czemu.

TWARZ


Ziaja liście manuka tonik i żel z peelingiem - z Ziaji najbardziej lubię używać właśnie niektórych ich toników i żeli do mycia twarzy i te dwa produkty są zdecydowanie moimi ulubieńcami w tej kwestii. Uwielbiam zapach z tej serii. Tonik świetnie oczyszcza i tonizuję moją twarz, zawiera kwas migdałowy, który moja skóra bardzo lubi. Natomiast żel z peelingiem również świetnie oczyszcza twarz z resztek makijażu, cera jest oczyszczona i świeża po jego użyciu. Są to już kolejne moje opakowania tych dwóch produktów i na pewno wrócę do nich i kupię ponownie.

Yves Rocher łagodząca mgiełka do twarzy - u mnie totalnie się nie sprawdziła. Strasznie przetłuszczała mi twarz i te całe łagodzenie to chyba jakiś żart, myślałam, że mi oczy wypali jak niechcący psikłam nią w okolicy oczu. Ja zużyłam ją do zwilżania błotnych masek czy glinek na twarzy. Na pewno nie kupię ponownie.

Garnier płyn micelarny skóra wrażliwa - znany i lubiany płyn, dostałam taką małą wersję przy otwarciu nowej drogerii w moim mieście i przepadłam. Świetnie i łagodnie oczyszcza twarz i oczy (z wodoodpornymi maskarami niestety sobie nie radzi). Płyn micelarny to niezbędnik w mojej łazience i ten spisał się świetnie, mam już duże opakowanie i kupię ponownie.

Yves Rocher Sebo Vegetal żel-krem matujący - nie sprawdził się u mnie ten krem, nie matowił za bardzo i w sumie nic nie robił ani złego (na szczęście) ani dobrego. Lekko nawilżał, zapach tej serii mi się spodoba ale nie kupię go ponownie. Zawiodłam się na nim.

 
Yves Rocher Sebo Vegetal serum zwężające pory - bardzo polubiłam to serum i była to już moja kolejna buteleczka więcej można przeczytać o nim Tutaj. Na pewno kupię ponownie.

Isana Young serum przeciw wypryskom - zużyłam dwa opakowania tego serum ale nie zauważyłam żeby zapobiegało pojawianiu się wyprysków. Ma w składzie kwas salicylowy więc dla ceru trądzikowej powinno być ok, warto spróbować, może komuś innemu przypadnie do gustu u mnie niestety nic nie robiło na twarzy i jeszcze jakby się trochę lepiło. Raczej do niego nie wrócę.

Tołpa Green matujący krem normalizujący - krem ten kupiłam w Biedronce, kosztuje 20 zł, w promocji można go dorwać za 15. Jak dla mnie absolutnie ten krem nie jest matujący jak już to nawilżający. Zużyłam dwa opakowania ale te drugie strasznie męczyłam, twarz się mi po nim świeciła więc używałam go na noc. Zapach miał fajny, świeży, nie był bardzo treściwy ale jak dla mojej mieszanej skóry na ciepłe miesiące się nie nadawał. Czasem nie chciał się wchłonąć do końca, moja twarz dopiero jak się zimniej zrobiło polubiła się z nim bardziej. Nie wiem czy kupię go ponownie.

Tołpa Green nawilżający krem łagodzący pod oczy - fajny, lekko nawilżający krem pod oczy, robił co miał robić, był wydajny, bezzapachowy. Nie bardzo redukował cienie pod oczami. Na wymagających oczach raczej się nie sprawdzi. Może kiedyś do niego wrócę.

Floslek żel ze świetlikiem lekarskim i chabrem pod oczy - leki żel pod oczy i na powieki, bardzo fajnie mi się go używało, jednak myślę, że taki żel poniżej 30 roku życia jest ok ale jak się ma już więcej lat to będzie za słaby. Ja nie mam na razie dużych wymagań i mi taki żel starcza. Kosztuje 7 zł w mojej drogerii więc super, mam już inną wersję w użyciu i może kupię ponownie. 

Acne - Derm  krem z kwasem azelainowy - kupuję ten krem już od dłuższego czasu, nie używam go cały czas tylko jak mnie niespodziewanie wysypie wtedy wkracza do akcji. Kwas azelainowy świetnie sprawdza się przy przebarwieniach i trądziku pospolitym. Nie polecam stosować jednak kwasów bez uprzedniego zgłębienia tematu. Krem u mnie w aptece kosztuje ok 17 zł. I na pewno kupię go ponownie.

MAKIJAŻ/Inne


Be Beauty zmywacz do paznokci - kupuję cały czas, naprzemiennie obie wersje  sprawdza mi się najlepiej, nie rozmazuje i dobrze zmywa lakier, zdecydowanie kupię go ponownie

Elf mgiełka utrwalająca makijaż - miałam ją bardzo długo i w końcu się zebrałam i ją wykończyłam. Dobrze scala makijaż, troszkę go przedłuża i usuwa pudrowość z twarzy czyli wszystko czego oczekuję od takiej mgiełki choć mogłaby mocnej przedłużać trwałość makijażu. Mino to nie kupię jej ponownie ponieważ używam teraz czegoś lepszego, zapach miała okropny no i dostępność tylko online. 

Essence Colour Flash -  pogrubiająca maskara w kolorze mocnego różu, niestety z daleka wygląda się jakby bez rzęs w ogóle no i ani nie pogrubia ani nie wydłuża za bardzo więc więcej jej nie kupię.

Eveline sos lash booster serum do rzęs - nie wiem jak sprawdza się jako serum ponieważ używałam tej odżywki jako baza pod tusz do rzęs i sprawdza się tak samo fajnie jak ta zielona wersja. Ale nie wiem czy do niego wrócę



No i doszliśmy do końca. Uwielbiam czytać u innych denka bo zawsze można coś ciekawego znaleźć ale tworzenie takiego posta sama odkładam do oporu :) 
Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia ale przy tej pogodzie za oknem niewiele mogę zrobić.

Znacie któryś z tych kosmetyków?

Pozdrawiam Marta K.

 

81 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad tą odżywką w piance z Pantene i chyba się skuszę :) Bardzo lubię płyn micelarny Garnier :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta odżywka mnie osobiście zaskoczyła myślałam, że się nie sprawdzi :)

      Usuń
  2. Też miałam jakąś odżywkę z tej serii Kallos Go Go i u mnie też kiepsko się spisała. I mam ten sam zmywacz do paznokci:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmywacz bebeauty znam i lubię, chociaż wolę chyba jednak isanę :) Płyn Garniera też miałam i też się sprawdził :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Isana strasznie bieli i wysusza paznokcie

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie wiem jak to się stało :D

      Usuń
  5. dużo ciekawych produktów :)
    obserwuję i zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Alterrę <3 Jest taka naturalna! No i Yves Rocher także, zdziwiłam się że aż w dwóch pozycjach się zawiodłaś na tej firmie. Bardzo lubię żele pod prysznic z Yves Rocher ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię Alterrę a YR to jedna z moich ulubionych firm kosmetycznych ale jakoś produkty do twarzy mi nie leżą za to szampony, balsamy i żele pod prysznic kupuję tam cały czas :)

      Usuń
  7. Znam serię Liście Manuka oraz Acnederm. Z kremu nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo zużyć, szczególnie jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji włosów :D Zaciekawiłaś mnie tym serum zwężającym pory od Yves Rocher, to coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas coś nowego do włosów używam szukając czegoś co się sprawdzi u mnie najlepiej a serum polecam wypróbować może się sprawdzi ;)

      Usuń
  9. Ogromne denko :) Lubię szampony Kallos :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Konkretne denko, w dodatku widzę mnóstwo swoich ulubieńców :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ha, ha dzięki ;) nie wiem jak to się dzieje naprawdę :D

      Usuń
  12. Spore to denko. Znam i często wracam do suchego szamponu i zmywacza do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym olejkiem z garniera mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ciekawy produkt do tego ja go czasem dużo nawalałam na włosy i nie zdarzyło się żeby mi obciążył włosy i starczył na długo :)

      Usuń
  14. Spore denko ci wyszło:) micel Garniera uwielbiam, kosmetyków isana unikam jak ognia a liści manuka nie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię szampony z elseve i oczywiście jestem fanką płynu micelarnego z Garniera ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam że znam tylko Garbiera, Batiste i zmywacz do paznokci ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam Michel z Garniera i zmywacz :P u mnie dwie reklamówki zdenkowanych rzeczy... Kiedy to ogarne ?!

    OdpowiedzUsuń
  18. mam i znam tylko różowego Garniera:) z YR stara wersja miałam tonik do twarzy i go lubiłam teraz od jakiegoś czasu z tej marki mam znacznie mniej produktów

    OdpowiedzUsuń
  19. Ilez produktów <3
    Znam jedynie Garniera i Ziaja Liscie Manuka. O ile rowniez bardzo lubie Garniera to liscie manuka okazaly sie nie dla mnie :( na pewno nigdy ich nie kupie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że liście manuka Ci się nie sprawdziły u mnie dają radę :)

      Usuń
  20. Great post!
    Have a nice day!!
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  21. Niezłe denko! znam kilka produktów :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Batiste u mnie podstawa - ale używam w skrajnych przypadkach ;) Widzę dużo fajnych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Nie wiem nawet kiedy tyle mi się to nazbierało ;)

      Usuń
  24. Nie wiem jak wy, dziewczyny, zużywacie takie ilości kosmetyków w tak krótkim czasie ;) uwielbiam suche szampony Batiste. Tej wersji nie miałam, ale zbyt silny zapach, o którym piszesz to wada większości z nich. Niestety mało który jest w miarę neutralny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem jak to się stało :P A co do Batiste to chyba tylko ten Fresh mnie nie męczył na dłuższą metę ;)

      Usuń
  25. Ten olejek z Garniera mnie kusi, i tonik z Ziajki też mam w planie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek warty wypróbowania i Ziaja też choć opinie są podzielone dużo osób mówi, że im się nie sprawdziła ta seria w ogóle a drugie tyle uwielbia tą serię, u mnie daję radę mam teraz w planach kremy na noc i na dzień wypróbować :)

      Usuń
  26. Posiadam olejek z Garnier jest świetny ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że też Ci się sprawdził ;)

      Usuń
  27. Ten krem matujący od Tołpy bardzo wysuszał moją skórę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nieźle a u mnie zaś powodował dosyć mocne świecenie

      Usuń
  28. ja ten żel z flosleku trzymałam w lodówce i uzywałam na zmęczone oczy, wtedy świetnie się spisywał ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Faktycznie dużo tego:) ja juz sobie odpuściłam denka bo za dużo zużywam :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam te suche szampony, są cudowne, a ceny bardzo atrakcyjne :)
    Bardzo lubię też żel aloesowy :) Reszty produktów niestety nie znam, ale mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję ich wypróbować :)

    Obserwuję ;)
    Pospolitaola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. muszę koniecznie wybrać się do apteki po żel aloesowy, bo ostatnio zaczynam mieć bzika na punkcie aloesu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, można go stosować na bardzo wiele sposobów :)

      Usuń
  32. Duże denko ;) ciekawi mnie ten zapach Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam denka :) Odżywka Pantene podrażniła mi skórę głowy. Właściwości aloesu ostatnio zaczęłam odkrywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam aloes, można go na bardzo wiele sposobów używać ;)

      Usuń
  34. rzeczywiscie troche sie tego nazbieralo ;D
    ciekawe produkty, czesc z nich mialam, teraz nastawilam sie na plyn micelarny, jednak ostatnio kupilam z nivei, zobaczymy jak sie sprwdzi:)
    tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  35. No powiem Ci moja Droga ze ładnie poszłaś :))
    Jestem ciekawa tego żelu aloesowego i chętnie o nim o poczytam coś więcej ;)

    Zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* na pewno do Ciebie zajrzę ;

      Usuń
  36. Ja używam teraz tego toniku z ziaji i również jestem zadowolona :)
    Świetne denko ;D
    Obserwuję ;)
    anitabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Sporo Ci się tego uzbierało :) Bardzo lubię ten zmywacz do paznokci z biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Znam większość z tych produktów i najbardziej lubię Garnier płyn micelarny :) Zawsze chciałam wypróbować tego suchego szamponu ;) Co powiesz na wspólną obserwację? :) Jeżeli się zgadzasz, daj znać u mnie :) pozdrawiam, charlizerose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jak najbardziej za wspólną obserwacją :)

      Usuń
  39. Pokaźne denko. Widzę że jesteś wybredna,tak jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Płyn z Garnier <3 Pozdrawiam cieplutko, MAVSELINA :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Twoje denko robi wrażenie! Mi ostatnio najlepiej idzie zużywanie balsamów do ciała, moja skóra jest przeraźliwie sucha w okresie jesienno-zimowym.

    OdpowiedzUsuń
  42. Spore denko! Ja ich ie robię, bo nie zużywam systematycznie wszystkiego, a wręcz przeciwnie, otwieram po parę kosmetyków z danej kategorii na raz. To nie sprzyja denkowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej :P ja też tak kiedyś robiłam ale udało mi się to w większości zwalczyć i jeśli chodzi o pielęgnacje mam po 1-2 rzeczy otwarte i używam do końca zanim coś nowego otworzę ;)

      Usuń
  43. spore denko :) mi zawsze opornie idzie zużywanie kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Fajne denko:)
    evildivination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Ogromne denko. ;] Ja również zawsze kupuję ten zmywacz do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  46. Żel aloesowy jest niezastąpiony:) Też miałam mgiełkę od YR, ale u mnie sprawdziła się dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Pompka od tego zmywacza Be Beauty bryzgała mi po całym pokoju :P Straszna :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz <3 Jak zostawisz adres do siebie na pewno Cię odwiedzę, zachęcam do obserwowania - odwdzięczę się ;)