wtorek, 3 stycznia 2017

Denko 1/2017 - listopad, grudzień

Hej!

Witajcie kochani w Nowym Roku! Oby był jeszcze lepszy niż poprzedni i żeby spełniły się Wasze wszelkie marzenia 😚

Trochę mnie tu nie było, planowałam jeszcze jeden post w tamtym roku ale nie wyszło, nie chciałam robić nic na siłę bo zrobiłam sobie prawie całkowity detoks od neta i nie mogłam się zmusić żeby siadać przy komputerze. Śledziłam tylko Instagrama bo uwielbiam przeglądać Wasze i nie tylko zdjęcia. Za to udało mi się przez te niecałe dwa tygodnie przeczytać 9 książek, nie za grube jak dla mnie po 300 - 400 stron ale zawsze ;)

Nie rozgaduję się ponieważ post będzie dłuższy jak widać po tytule to denko i znów ja nie wiem czemu tyle mi się tego nazbierało. Choć uwielbiam makijaż to akurat u mnie mniej znaczy więcej i jakoś nic nie umiem zużyć ale za to pielęgnację kocham i niektóre produkty, głównie do włosów idą u mnie jak woda ;)

WŁOSY


Szampon do włosów Gliss Kur Ultimate Volume - szampon nadający objętości i faktycznie to robił choć ja akurat nie potrzebuję tego u siebie ale dużo osób go chwaliło więc się skusiłam. Dobrze mył, ładnie pachniał ale jeden wielki minus dyskwalifikuje go u mnie. Włosy nawet jeden dzień nie pozostawały świeże, pod koniec dnia miałam już nieświeże, oklapnięte i jakby przylizane włosy, nigdy mi się takie coś nie zdarzało przy żadnym innym szamponie więc już do niego nie wrócę.

Szampon Yves Rocher oczyszczający z wyciągiem z pokrzywy - mój ulubieniec, stosuję go już dosyć długo i nie pamiętam ile butelek zużyłam, pachnie jak prawdziwa pokrzywa. Zawsze do niego wracam jak nie mam nic nowego albo gdy coś złego dzieje się z moimi włosami. Włosy po umyciu mam bardzo miękkie i gładkie, nie muszę myć włosów codziennie tylko co drugi dzień. Na promocji kosztuje ok 10 zł.  Na pewno do niego wrócę nie raz.

Szampon Recepty Babuszki Agafii odżywienie i wzmocnienie - w miarę dobry szampon, domywał włosy ale nie zrobił na mnie takiego wrażenia żeby kupić go ponownie zwłaszcza, że zapach miał koszmarny i utrzymywał się po myciu jakiś czas na włosach i na prawdę nie mogłam go znieść, chyba z pół roku stał w mojej łazience, kosztował w mojej drogerii 3,70 zł więc nie ma co żałować ale więcej go nie kupię. 

Odżywka do włosów Receptury Babuszki Agafii -  nie jestem pewna ponieważ ta karteczka z tyłu mi się cała pozdzierała ale odżywka chyba była ochronna. Bardzo przyjemna, delikatna odżywka, nie spływała z włosów no i robiła swoje, kosztowała 3,20 zł w mojej osiedlowej drogerii (mam tam duży i tani wybór tych kosmetyków), chętnie do niej wrócę i wypróbuję też inne warianty.

Marion Spray regenerujący włosy ocet z malin - nie wiem co mam o nim myśleć, dużo osób go polecało i dlatego go kupiłam ale powiem szczerze, że jak do tej pory żaden kosmetyk z tej firmy mi się nie sprawdził a miałam ich już trochę. Ten spray leżał u mnie chyba z rok zanim go zużyłam. Nie zauważyłam żeby cokolwiek robił na moich włosach więc już więcej go nie kupię

Pilomax maska do włosów farbowanych na ciemne kolory - tą maskę znalazłam w Shiny boxie i na początku byłam zawiedziona ponieważ miałam na głowie jasny farbowany blond. Po jakimś czasie zeszłam na ciemniejszy kolor i postanowiłam wypróbować tą maskę, no i się zachwyciłam. Ta maska robiła dokładnie to co potrzebowałam, Włosy były gładkie, miękkie i nie puszyły się a to jest moja zmora. Można ją też na skórę głowy nakładać ale ja to bardzo oszczędnie robiłam. Maska miała taką jakby woskowa konsystencję i moje włosy to uwielbiają na pewno kupię ją ponownie tylko nie mam pojęcia gdzie ją można stacjonarnie dostać.

Perfect.Me maska do włosów repair & color - maska do włosów farbowanych odbudowująca i chroniąca kolor z ekstraktem z kawioru, używałam podobnej maski fryzjerskiej z podobnym składem tyle, że droższej ta kosztuje ok 10 zł ale ja ją dorwałam na promocji w Hebe jeszcze taniej. Bardzo dobrze mi się sprawdziła, tak jak poprzednia miała taką woskową konsystencję i moje włosy ją bardzo polubiły, zapobiegała puszeniu i wygładzała włosy. Na pewno do niej kiedyś wrócę.

TWARZ

Tołpa normalizujący płyn micelarny - taką miniaturkę dostałam przy okazji kupowania kremu do twarzy z Tołpy. Na zaskakująco długo mi starczył ten płyn, dobrze oczyszczał twarz i myślę, że zakupię kiedyś pełnowymiarowe opakowanie.

Alterra emulsja oczyszczająca Granat Bio - pełna recenzja znajduje się Tutaj, po zużyciu całości mam mieszane uczucia, emulsja robiła dobrze mojej twarzy ale nie oczyszczała z resztek makijażu i nie wiem czy do niej wrócę. 

Bielenda Super Power Mezo Tonik - uwielbiałam ten tonik, moja twarz tym bardziej, to już moja druga butelka ale wyczytałam na blogach, że posiada jakieś szkodliwe składniki i nie wiem czy do niego wrócę.

Ziaja dwufazowy płyn do demakijażu - w te lato nosiłam wodoodporny tusz do rzęs no i potrzebowałam takiego płyny, osobiście ich nie lubię ale jak już muszę to zawsze kupuję ten z Ziaji kosztuje mało i zawsze do niego wracam. 

Himalaya Clarina maska przeciwtrądzikowa - mój pierwszy kosmetyk z tej firmy, maska była średnia, bardzo chemicznie pachniała, piekła twarz i skład miała średni ale moja twarz zawsze bardzo dobrze po niej wyglądała, nic mi nie wyskakiwało a na drugi dzień twarz była gładka, kosztowała ok 15 zł i raczej do niej nie wrócę ale mam ochotę na inną maskę z tej formy, która ma bardzo dobre opinie. 

Perfecta maska na dobranoc kwasowa dermabrazja - pełna recenzja tej maski znajduje się Tutaj, bardzo fajna maska dla osób nie mających za wiele wspólnego z kwasami na pewno bym poleciła natomiast dla mnie okazała się po prostu za słabo, na początku świetnie się wpisywała ale po jakimś czasie przestała na mnie działać, chyba potrzebuję czegoś mocniejszego. Może kiedyś do niej wrócę.

Tołpa krem do twarzy matowa skóra - jestem bardzo zadowolona z tego kremu, pisałam o nim Tutaj, na pewno do niego wrócę. 

CIAŁO
  
 Babydream żel pod prysznic - delikatny, z fajnym składem i pachnący dziecięco - pudrowo żel, dobrze mył, nie wysuszał skóry, jedynie co to dosyć szybko mi się skończył. Nie jestem do niego do końca przekonana bo nie lubię takich zapachów ale dosyć dobrze mi się sprawdził więc pewnie kiedyś do niego wrócę, choć mam aktualnie fazę na olejki.

Yves Rocher nawilżające mleczko do ciała z wyciągiem z aloesu - jako, że mam szał na aloes musiałam go mieć. Było to mleczko więc wchłaniał się szybko i nie nawilżał jakoś maksymalnie ale tak z 24 godziny dawał radę, wydajność była średnia, zapach świetny, świeży, jedynie pompka odmówiła współpracy pod koniec i musiałam go inaczej wydobyć do końca. Jestem jak najbardziej na tak i pewnie do niego powrócę.

Facelle aloesowy płyn do higieny intymnej - aloes wiadomo. Pachniał cudownie, dobrze mył jednak nie wrócę do niego bo jakoś ta różowa wersja się u mnie lepiej sprawdza. 

INNE
  
Żel aloesowy Altermedica - mój must have, nie wiem już która to butelka, stosuję do wszystkiego, na pewno pojawi się o nim osobny post, teraz będę używać z innej firmy o zobaczymy jak się sprawdzi. Kupię ponownie nie raz.

Olej rycynowy - również jak mi się kończy kupuję ponownie, aktualnie stosuję go w olejowaniu włosów, jako jeden z składników ale o tym też będzie osobny post, stosuję go czasem do olejowania paznokci ale niestety nie jestem zbyt systematyczna w tym. Kupię ponownie. 

Avon Little Black Dress - jedne z dwóch moich ukochanych perfum z Avonu, po prostu uwielbiam ten zapach, choć jest na drugim miejscu jeśli chodzi o zapachy z Avonu. Długo się na mnie utrzymują i wg mnie jest to bardzo kobiecy zapach Chętnie kupię ponownie.


Nareszcie mogę się pozbyć tych opakowań. Liczę, że dotrwaliście jakoś do końca i życzę Wam cudownego dnia, choć u mnie od wczoraj zima się w końcu pojawiła, bez przerwy pada śnieg ale jest pięknie (dopóki nie trzeba wyjść na zewnątrz ;)

Znacie te kosmetyki, używaliście któregoś z nich?

Pozdrawiam cieplutko Marta K.  

95 komentarzy:

  1. Znam szampon pokrzywowy, aktualnie używam, ale niestety podrażnił mi skalp :/ A płukankę octową z malin polecam z Yves Rocher, bo ta z Marion u mnie również nie działała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że szampon Ci się nie sprawdził, właśnie tej płukanki z YR jeszcze nie miała ale na pewno kiedyś ją wypróbuję :)

      Usuń
  2. Gigantyczne to Twoje denko ;)
    uwielbiam ten płyn micelarny Tołpy, ale miałam tylko wersje w normalnej objętości. Tonik i cała seria Bielendy korygująca świetnie się u mnie sprawdziła.
    Ziaja do demakijażu prawie wyżarła mi oczy :( a krem Tołpy matujący mnie ciekawi z tej serii.
    Alterra emulsja u mnie bez echa, taka sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kiedy i jak się u mnie tak to zużywa :D

      Usuń
  3. Little Black Dress - bardzo fajny zapach:) ładnie Ci poszło ze zużyciami

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też szykuje się duże denko. Masz wiele produktów z których korzystałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie ten płyn z ziaji:) ale masz duzooo kosmetyków! kochana szczęśliwego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Spore denko! :-) Olej rycynowy u mnie okazał się świetny do brwi. :-)
    Udanego 2017! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też go stosowałam jakiś czas do brwi ale nie byłam systematyczna i zawsze zapominałam o tym ;)

      Usuń
  7. dość duże denko :) ten płyn dwufazowy jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  8. no Kochana, poszalałaś z tym denko :D
    Z chęcią dodaję Cię do obserwowanych i zapraszam do mnie! ♥
    Miłego wieczoru! ❤️
    monikaozdoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* na pewno do Ciebie zajrzę ;)

      Usuń
  9. Sporo Ci się tego uzbierało :) z tego miałam tylko olej rycynowy, tylko innej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam tylko płyn dwufazowy z Ziaji i ten spray do włosów z octem z malin z Mariona, jednak z obu nie byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. całkiem spore denko... ja muszę przyspieszyć zużywanie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ten zapach z avon tez bardzo lubię :-) u mnie ten szampon z GlissKur sprawdza się świetnie - szkoda, że u Ciebie nie zdał egzaminu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobrze poszły ci zużycia;) U mnie niestety ta pomarańczowa maseczka perfect me się nie sprawdziła no i w końce będę musiała wypróbować ten szampon z YR, bo to już jego kolejna pozytywna opinia;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pilomax mam w zapasach i wciąż nue moge sie do niego zabrać. A ten szampon z YR tez uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Pilomax zaskoczył bardzo pozytywnie a nie wiązałam z nim większych nadziei ;)

      Usuń
  15. Ładnie ci poszło denkowanie. Ja akurat nie znam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten żel do mycia twarzy z Alterry i go uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tym szamponem oczyszczającym z pokrzywy mnie zaciekawiłaś, już od dłuższego czasu przymierzam się do zakupów w YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w YR kupuję już od lat i mam dużo ulubieńców ;)

      Usuń
    2. A stosowałaś może tą płukankę octową z malin? :)

      Usuń
    3. Jeszcze jej nie stosowałam ale dużo osób ją poleca i na pewno się na nią skuszę ;)

      Usuń
    4. No właśnie słyszałam o niej dużo pozytywnych opinii, chyba też się skuszę <3

      Usuń
  18. Bardzo lubię produkty z Yves Rocher ! ;) Ostatnio polubiłam maskę do suchych włosów ;) świetnie nawilża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze tej maski ale dużo osób ją poleca ;)

      Usuń
  19. Sporo Ci się tego uzbierało przez dwa miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre produkty leżały już długo czekając na wykończenie i w końcu mi się udało ;)

      Usuń
  20. Wow! Ile tego! Nie mam żadnego z tych produktów, chyba mam inne potrzeby. Ale kilka wskazówek przydatnych, może na następnych zakupach przyjdę się bliżej niektórym produktom

    OdpowiedzUsuń
  21. No no, duże to denko :)
    Na żel aloesowy już od dawna się czaję, ten czy jakiś inny - w końcu muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie mogę żyć bez żelu aloesowego :D

      Usuń
  22. Ale duże denko :O znam maskę Pilomax i u mnie również się fajnie sprawdziła. Płyn dwufazowy Ziaji też często u mnie gościł.

    OdpowiedzUsuń
  23. mam tę maseczkę do włosów Babci Agafii. Jeszcze jej nie używałam, ale mam nadzieję, że tak jak to określiłaś "zrobi swoje" :)
    również miałam ten płyn do demakijażu z Ziaji. U mnie niestety okazał się kosmetycznym koszmarkiem :P
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że maska Ci się sprawdzi ;)

      Usuń
    2. też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  24. Jakiś czas temu też kupiłam ten szampon z GlissKur. Tak jak i Ciebie skusiły mnie pozytywne opinie na jego temat. Objętości nie oczekiwałam, bo to tylko szampon, ale miło mnie tutaj zaskoczył. Co do utrzymywania świeżości to sprawdza się tutaj (u mnie) zdecydowanie lepiej niż inne ;o Zazwyczaj po około 14-15 godzinach włosy zaczynają mi się przetłuszczać u nasady. Z tym szamponem czas ten jest wydłużony o kilka godzin. Niewiele, ale zawsze coś. Jednak coś mi w nim nie pasuje. Chyba zbyt mocno przesusza mi włosy na długości. Przed myciem nakładam na nie olej, szampon tylko na skórę głowy i spłukuję po włosach, więc końcówki nie mają zbyt długiego kontaktu z produktem. Później nakładam odżywkę, ale i tak są później sianowate. Może muszę odpowiednio dobrać pielęgnację? Zobaczymy ;) Jeszcze tego szamponu nie skreślam ;)
    Żel aloesowy to dla mnie czysty geniusz ;) Po prostu produkt uniwersalny i nie wyobrażam sobie teraz życia bez niego ;)
    Perfum Little Black Dress też używam ;) Bardzo lubię ten zapach, ale spryskuję się tylko od okazji, wieczorami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi przesuszył włosy na długości, nie umiałam zużyć go do końca na włosach więc poszedł do mycia pędzli ;) no i też już nie wyobrażam sobie życia bez żelu aloesowego ;)

      Usuń
  25. Ogromne denko, a ja nic nie znam poza sukieneczką z AVON :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ojejku, jakie wielkie denko :D
    Obserwuję
    http://wishylss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Łooo nazbierało Ci się tego sporo :>
    Znam tylko Babuszkę i Gliss Kura...aż wstyd, że tak mało :>

    OdpowiedzUsuń
  28. Szczerze to Ci zazdroszczę, że zużyłaś tyle kosmetyków do włosów. Ja mam ich za dużo, nie mieszczą się w szafkach i mam wrażenie, że nigdy się nie skończą, a ich ilość powoli mnie przytłacza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie produkty do włosów idą jak woda bo sobie nie oszczędzam ;) ale też mam taką zasadę, że nie otwieram kolejnych produktów póki nie zużyję do końca tego co mam ;)

      Usuń
  29. Wow! There were so many! I like Gliss Kur and Yves Rocher))
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  30. Dwufazowy płyn micelarny ziajki uwielbiam podobnie jak maskę Perfecty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już od lat kupuję te płyny z Ziaji, ten zwykły też ;)

      Usuń
  31. Spore Denko. Wszystkie produkty sa dla mnie obce

    OdpowiedzUsuń
  32. mam tę maskę z pilomaxu do włosów blond. jest super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że też Ci się sprawdziła tylko nie wiem gdzie mogę kupić te maski bo nie widziałam ich u mnie stacjonarnie ;)

      Usuń
  33. Wszystkie kosmetyki mi niestety nie znane. ;/ Ale wiadomo każdy ma inną cerę, włosy, skórę i inne upodobania. ;) Ja bardzo lubię olejki na końcówki włosów z firmy Marion, ale tego sprayu jeszcze nie miałam okazji testować. :)

    Obserwuję!;*

    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam te olejki ale u mnie się nie sprawdziły, nie robiły dosłownie nic ;)

      Usuń
  34. U mnie ten szampon z Gliss Kur także się nie sprawdził, nie wyglądały moje włosy dobrze po nim :) A płyn dwufazowy z Ziaji to coś, co zawsze mam i chętnie wracam do niego - jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fatalny był ten szampon, zraziłam się do ich produktów teraz

      Usuń
  35. Świetne recenzje! Fajnie że jest tutaj tyle produktów i można je równiez porównać! Bardzo fajny wpis.
    Obserwujemy? Odpowiedź zostaw u mnie :)

    http://diamontsfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Z niezłą szybkością opróżniasz kosmetyki! Też używam tego dwufazowego płynu z Ziaji i jako on jedyny radzi sobie z moim wodoodpornym tuszem. :0
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dużo pootwieranych kosmetyków i chcę je pozużywać i nie otwierać następnych aż zużyje to co mam i jak na razie dobrze mi z tym idzie ;)

      Usuń
  37. właśnie mam różową wersję Facelle i dokupiłam zieloną żeby spróbować. Ciekawe co ja o nim pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Szampon do włosów Gliss Kur Ultimate Volume mam i jestem załamana... Włosy strasznie mi się po nim elektryzują... Mam nadzieję, że szybko go skończę i będę mogła powrócić do Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zużyłam go do mycia pędzli bo już nie dałam rady go zużyć na włosach ;)

      Usuń
  39. Widzę, że nie tylko u mnie szampony Gliss Kur się nie sprawdzają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się zraziłam po tym szamponie do innych produktów z tej firmy ;)

      Usuń
  40. U mnie ten szampon z Gliss Kur się sprawdził, zapach tych perfum jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam ten żel Aloe Vera i niestety już mi się skończył. Nie wiem czy nie skuszę się na kolejne opakowanie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupuje te żele cały czas, teraz mam z innej firmy i zobaczę jak mi się sprawdzi ;)

      Usuń
  42. Większość produktów miałam. Pozdrawiam i obserwuję. ♥
    -mój blog-

    OdpowiedzUsuń
  43. Praktycznie nie używałam żadnego z produktów, ale widzę sporo aloesowych i pewnie na któryś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  44. To mnie zaskoczyłaś tymi szkodliwymi składnikami w toniku z Bielendy ponieważ sama go uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Również używam tonika z Bielendy możesz coś więcej mi napisać o tych rzekomych szkodliwych składnikach?
    Pozdrawiam ;).

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na różnych blogach i nie tylko wyczytałam, że składnik dmdm hydantoin (który jest w tym toniku) to pochodna formaldehydu - może w produkcie lub na skórze uwolnić formaldehyd. Formaldehyd powoduje szybkie starzenie skóry i jest silnym alergenem. Od dawna jest podejrzewany o wywoływanie raka. Składnik ten w kosmetykach jest konserwantem. Najgorzej, że przyjrzałam się moim kosmetykom i ten składnik jest w bardzo dużej ilości kosmetyków, np. w tonikach z Evree, które teraz akurat używam i też mi się dobrze sprawdzają i nie wiem co z tym zrobić. Nie jestem jakąś maniaczką samych naturalnych kosmetyków bo tylko niektóre się u mnie sprawdzają ale już jakiś czas zgłębiam składy i doczytałam się jeszcze innych ponoć szkodliwych składników i jak przejrzałam moje kosmetyki to praktycznie każdy z nich ma jakiś zły składnik w swoim składzie.

      Usuń
  46. Ja z kolei bardzo nie lubię tego płynu dwufazowego z Ziaji - jest dla mnie za tłusty i rozmazuje bardziej niż zmywa makijaż :D Ale to też dużo zależy od tuszu :D MEGA duże denko :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Jesteś mistrzem zużywania kosmetyków, nie wiem czy dałabym radę doprowadzić chociaż polowe z tych kosmetyków do końca.;) Bardzo ciekawy post, ale z taką ilością tekstu, trudno dojść do końca czytania. Chyba podzieliłbym go na dwie części i dwa odrębne wpisy, ale to moja delikatna uwaga :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że długi jest i cały czas kombinuję jak by to skrócić, może w końcu zmniejszy się ta ilość ;)

      Usuń
  48. Od dawna przymierzam się do kupienia tego perfumu :D A co do babuszki agafi to wszystkie produkty tej firmy są rewelacyjne, maski, maseczki, peelingi no rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nic z tych produktów nie używałam, za to doskonale znam inne produkty Gliss Kur - białą i czarną odżywkę :). Jedne z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Gliss Kur to lubię te odżywki w sprayu ale do szamponów się zraziłam ;)

      Usuń
  50. Bardzo lubię tą octową mgiełkę malinową z MArion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że Ci się sprawdziła, ja nie jestem do niej przekonana ;)

      Usuń
  51. Nie miałam żadnego z Twoich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  52. Znam płyn z Ziaji i chętnie go używam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz <3 Jak zostawisz adres do siebie na pewno Cię odwiedzę, zachęcam do obserwowania - odwdzięczę się ;)