sobota, 4 lutego 2017

Błoto z Morza Martwego

Hej!

Ten kto choć trochę mnie zna wie, że uwielbiam wszelkiego rodzaju maski do twarzy. Uwielbiam je testować i używać. Mam dosyć problematyczną cerę, przetłuszczającą się, skłonną do zapychania i ciężko mi jest znaleźć dobrze dobraną pielęgnację ponieważ moja skóra nie lubi się z większością kosmetyków zwłaszcza tych drogeryjnych. 

Jeśli jeszcze nie znacie właściwości błota z Morza Martwego ani nigdy go nie używaliście w swojej pielęgnacji to zapraszam do zapoznania się co można z takim błotem zdziałać.


Właściwości błota z Morza Martwego są bardzo szerokie. Jest ono bogate w ok 40 minerałów. Błoto m.in.: 
- odżywa skórę, dostarcza jej  najpotrzebniejszych mikro i makroelementów, skóra młodnieje, spłycają się zmarszczki i zmniejszają przebarwienia
- oczyszcza skórę, zmniejsza rozszerzone pory, zmniejsza przetłuszczanie, pomaga walczyć z trądzikiem
- zmniejsza cellulit i rozstępy, ujędrnia skórę
-  pobudza krążenie krwi, przyspiesza metabolizm
Pomaga w leczeniu m.in.:
-łuszczycy
-trądziku
-łojotoku 
-alergii skórnych
-atopowego zapalenia skóry
-chorobach reumatycznych i stawów


Błoto te można stosować jako maseczkę na twarz (ja tak go używałam), maskę do włosów w celu oczyszczenia, odżywienia i pobudzenia wzrostu włosów czy też jako maskę na ciało na różne problemy skórne. Często stosowane jest w różnych salonach kosmetycznych i spa w celu zwalczania tkanki tłuszczowej oraz rozstępów i cellulitu.


Moja opinia:
Jak już wspomniałam ja używam tego błota tylko na twarz. Po pierwsze ta ilość jest ogromna, ma aż pół kilo i ja mam ją już ok dwa lata, jest w suchej formie i jeśli dobrze przechowujemy to nic się złego nie będzie dziać. Mała ilość wystarcza na pokrycie całej twarzy, wody czy jakiegoś hydrolatu dodajemy bardzo malutko żeby wytworzyć odpowiednio gęstą konsystencję. Nie polecam używać tego na bardzo wrażliwej cerze, jak już to 2-3 min, ja przy mojej mieszanej cerze trzymam te błoto ok 10 min, nie więcej. Błoto pachnie jak to błoto średnio przyjemnie, tak ziemiście ale dosyć delikatnie. Nie będę owijać w bawełnę - twarz dosyć szczypie i jak za długo przetrzymam taką maskę to czuję jak mnie pali skóra. Każdy musi określić czas trzymania u siebie tego błota w zależności od cery jaką posiada. Tragedii nie ma, pewnie niektórzy nawet nie odczują nic z tego co tu opisałam. Jak czuję, że zaczyna zastygać to spryskuję twarz wodą termalną albo jakimś tonikiem i jest ok.

Natomiast warto ze względu na efekty. Twarz jest oczyszczona, bardzo gładka i miękka, pory są zmniejszone a zaskórniki jakby mniej widoczne (choć ja nie zauważyłam żeby całkowicie zniknęły). Twarz po zmyciu może być czerwona i trzeba od razu nałożyć krem, najlepiej nawilżający, moja skóra w momencie go wchłania. Po dłuższym i regularnym stosowaniu zauważyłam, że przebarwienia jak i cała cera się rozjaśniły, mniej wyprysków mi wyskakuje natomiast najbardziej zawiodłam się tym, że cera jak się przetłuszczała przed tak samo i po się przetłuszcza, może w minimalnym stopniu tylko się to zmniejszyło ale u mnie na tym polu jak do tej pory nic nie daje rady.


Naprawdę polecam wypróbować u siebie błoto z Morza Martwego. Jeśli nie sprawdzi się na twarzy zawsze można go zużyć do ciała lub do włosów. Ja już po dwóch latach jestem nim lekko znużona i zamierzam resztę wykorzystać do włosów i jak by co dam znać w denku jak się sprawdziło na tym polu. Ja wcześniej miałam już takie gotowe błoto z BingoSpa i również byłam z niego bardzo zadowolona, myślę, że następnym razem właśnie zakupię sobie u nich takie błoto, zwłaszcza, że mają duży wybór kosmetyków z tym błotem. To konkretne błoto zakupiłam w Rossmannie gdzie kosztuje ok 23 zł a na promocji można je dorwać w okolicach 16 zł.

Czy kupię ponownie - prędzej czy później na pewno do mnie wróci w tej czy innej formie.


Znacie błoto z Morza Martwego? Sprawdziło się ono w Was?

Pozdrawiam Marta K.

49 komentarzy:

  1. U Ciebie to zawsze coś ciekawego i wartego kupienia! Zbankrutuję kochana przez Ciebie <3 Muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda świetnie, wiem że muszę go kupić, bo jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze z tym kosmetykiem do czynienia :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie raz intrygowało mnie w Ross to błotko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Błota jeszcze nie używałam, bo nie mam problemów skórnych. Dobrze wiedzieć, że na AZS działa. Mam alergiczkę w domu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam dziś w rossmannie i mnie zaciekawiło, ale nie wiem czy kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie stosowałam takiego błotka, więc chyba najwyższa pora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że też Ci się sprawdza ;)

      Usuń
  9. Już kiedyś kusił mnie ten produkt, ale zawsze wpadało coś innego. Na razie też mam zapasy, ale będę go miała nadal na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam trochę zapasów maseczkowych ;) ale uwielbiam i szybko dosyć mi schodzą :D

      Usuń
  10. To możemy sobie przybić piątkę, bo ja też jestem ogromną fanką maseczek do twarzy;) Błota nie znam, ale czytałam o nim już kilka razy i trochę to półkilowe opakowanie mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie maseczki to podstawa i must have :D uwielbiam i ciągle coś nowego testuje ;)

      Usuń
  11. Obawiam się, że dla mojej twarzy byłby to produkt zbyt silny, ale na resztę ciała... bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam chyba takie błotko z equilibry

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam ich peeling błotny i bardzo często do niego wracam. Myślę, że ta maska błotna mogłaby się świetnie sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie wypróbować kiedyś ten peeling, już na niego patrzyłam w sklepie parę razy ;)

      Usuń
  14. Bym się w nim chętnie potaplała :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam go i uwielbiam ;) stosuję na różne metody i bardzo często wracam do niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ;) ja teraz na włosy go będę używać ;)

      Usuń
  16. moja skóra w ogóle się nie przetłuszcza, nie miałam niczego do twarzy z BingoSpa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim marzeniem jest taka skóra jak Twoja ;)

      Usuń
  17. chętnie sprawdziłabym, czy chociaż w małym stopniu działa na cellulit ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa ale nie mam cierpliwości do takich zabiegów ;)

      Usuń
  18. Błota na twarz nie stosowałam nigdy, za to lubię glinki :) obserwuję i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam maseczki, ale ostatnio mam za mało czasu na takie zabiegi

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze mnie kusiło, ale jeszcze nigdy nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zachęciłaś mnie do wypróbowania tą zmniejszoną ilością zaskórników, poczytam trochę o tej masce i jeżeli faktycznie działa to na pewno ją zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Już od dłuższego czasu przymierzam się do jego zakupu jednak ciągle nie może trafić do koszyka :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Great review!
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  24. Na pewno pojawi się u mnie , kiedy skończę aktualne maski ;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety nie używałam, ale prezentuje się ciekawie. :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam takiego błotka jeszcze. Przydałoby mi się na moją cerę, chociaż jestem ciekawa ile bym wytrzymała, skoro trochę szczypie, a mnie czasem szczypie jak innym nic nie robi. Hmmm... może jakieś mniejsze opakowanko na spróbowanie uda mi się dorwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Po twojej recenzji chętnie kupiłabym to błoto ale jest jedno ale mam wrażliwą cerę. Zwykłe szampony powodują u mnie duże czerwone plamy które nie chcą zejść ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  28. Błoto to fajna sprawa tylko najgorsze jest potem czyszczenie wanny ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam błoto. To jeden z moich ulubionych produktów ☺

    OdpowiedzUsuń
  30. Wow! grat interestign post! Really like it!
    xx
    Mónica Sors
    MES VOYAGES À PARIS
    NEW POST: SILVER & PINK | CASUAL LOOK FOR A RAINY DAY

    OdpowiedzUsuń
  31. Efekty zauważyłaś więc warto kupić. Mnie zaintrygowało to błoto. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Już kilka razy mialam zamiar je kupić, w końcu muszę to zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz <3 Jak zostawisz adres do siebie na pewno Cię odwiedzę, zachęcam do obserwowania - odwdzięczę się ;)